Na szczyt z mapą WIT


Kiedy zaczynamy swoją przygodę z górami, wybór mapy wydaje się być czynnością banalnie prostą. Ot idziemy do sklepu, zabieramy z póki interesujące nas pasmo i możemy jechać w góry. Na rynku dostępnych jest jednak szereg różnych wydawnictw i w rzeczywistości wybór wcale nie jest tak łatwy, jak mogłoby się wydawać.
Na mapie najważniejsza, a niekoniecznie oczywista jest czytelność. Nie chodzi jednak o dobrą legendę, która również jest ważna, jednak o kolorystkę mapy, czyli cieniowanie ze względu na zróżnicowanie terenu. Otwierając mapę musimy od razu widzieć, gdzie jest las, gdzie polana, a gdzie turnia. Drugą cechą dobrej mapy jest aktualna i zróżnicowana siatka szlaków, co dla mnie oznacza nie tylko szlaki turystyczne, ale i drogi rowerowe, ścieżki przyrodnicze, historyczne oraz trasy narciarskie. Wszystkie te ważne cechy spełnia wydawnictwo WIT, które wydaje mi się wcale nie jest tak dobrze znane wśród turystów, ale jeśli ktoś raz na nie trafi, to na pewno przy nich zostanie. Tak też było i ze mną. 


Świetne cieniowanie + przekrój szlaków łatwych, trudnych i ubezpieczonych
Z chęcią korzystam w domu i na szlaku
W mapach WIT bardzo mi się podoba jasny podział na pasma oraz niezamykanie się tylko na szlaki polskie, a również przy pasmach granicznych uwzględnianie tras np. słowackich. Co więcej mapy produkowane są również w języku słowackim, a miałam okazję widzieć je na własne oczy w Tatrzańskiej Łomnicy. I wierzcie na słowo, że mało które wydawnictwa pozwalają sobie na takie szaleństwo 😉 Wydawnictwo WIT również jako jedyne na rynku podjęło się oznaczania szlaków według ich trudności. Trasy łatwe są standardowo oznaczane linią przerywaną, szlaki trudne oznaczane są kropeczkami, a ubezpieczone dodatkowo posiadają obramowanie/otoczkę. Wydawnictwo wszystkie punkty widokowe oznacza czerwoną „gwiazdką”, co pozwala szybko namierzyć ciekawe miejscówki. Na mapach znajdziemy wyraźnie opisy, wysokości oraz czasy przejścia, które są kluczowe przy planowaniu trasy. Kolejna świetna rzecz, jaką naniesiono na mapę, to kierunki zejścia lawin, co również pozwala zaplanować trasę, tak by unikać szlaków szczególnie zagrożonych. 

Czasy przejścia, rozstaje szlaków oraz lawiny w postaci czerwonych strzałek
Większość map WIT posiada plany głównych miejscowości, informator turystyczny oraz panoramy widokowe, dzięki czemu przy pierwszej wizycie możemy wybrać najciekawsze miejsca w regionie. W ofercie WIT możemy znaleźć mapy papierowe, jaki i foliowane, ja wybieram te drugie z racji częstego użytkowania i odporności na warunki atmosferyczne. 


Dodatkowo do każdego pasma górskiego wydawnictwo opracowało Przewodniki dla Łowców Krajobrazów, czyli serię panoram widokowych, które nie tylko pozwolą nam rozpoznać okoliczne szczyty, ale również lepiej nauczyć się topografii. Osobiście panoramki skradły moje serce i chętnie z nimi wędruję, szkoląc się przy tym na każdym kroku i chociaż czasem już nie są mi potrzebne, to i tak lubię siedzieć na szczycie i gapić się raz na widok, raz na opisy 😊 

Do wyboru do koloru
A tak korzysta się w górach
Nie zapominajmy, że przy wyborze mapy i przewodnika znaczenie ma również cena, a ta w Agencji Wydawnicznej WIT jest bardzo konkurencyjna, a pełną ofertę znajdziecie na ich stronie. Jeszcze tylko wspomnę, że WIT wciąż pracuje nad nowymi pozycjami, o czym świadczy niedawno wydana seria Beskid Śląski, jak i kolejne pozycje w planach. A teraz już przechodzę do rzeczy, co wydawnictwo ma w ofercie i jaki wpływ miały mapy na moje wędrówki 😃

BESKID ŚLĄSKI
Jak wspomniałam najnowsza pozycja w ofercie wydawnictwa, która memu sercu jakże bliska, z racji bliskości właśnie Beskidu Śląskiego w moim życiu i zamieszkaniu. Mapa rozciąga się od pasma Czantorii zahaczając również o Czechy i Pogórze Cieszyńskie, przez pasmo Baraniej, Skrzycznego, Klimczoka na Beskidzie Małym kończąc. Beskid Śląski pomimo że oblegany jest często niedoceniany, a posiada takie zakątki, że wow!, co potwierdza 37 panoram widokowych 



PIENINY
To niewielkie pasmo możemy pokonać z foliowaną mapą w skali 1:25000, obejmującą Pieniny Małe, Właściwe, Spiskie, a także Jezioro Czorsztyńskie. Mapa obejmuje stronę polską, jak i słowacką, dzięki czemu możemy lepiej poznać szczyty po drugiej stronie granicy. Warto zaznaczyć, że mapa jest polecana przez Podhalańską Grupę GOPR, Koło Przewodników PTTK oraz Pieniński Park Narodowy. Przy planowaniu tras możemy wspierać się Przewodnikiem dla Łowców Krajobrazów, który nakieruje nas na najbardziej widokowe miejsca, co wcale nie jest równoznaczne z najbardziej obleganymi.



BESKID SĄDECKI
Mapa pojawiła się w moim zbiorze z racji bliskości Pienin, czyli pasma pod drugiej stronie Dunajca i zakupiłam ją w pakiecie z przewodnikiem, zawierającym aż 44 panoramy, co tylko świadczy o walorach widokowych Beskidu Sądeckiego. Mapa obejmuje Pasmo Radziejowej, Pasmo Jaworzyny oraz słowacką część L'ubovnianska Vrchovina, a wszystko w skali 1:50000. Sielankowe krajobrazy i nieustanny widok na Tatry, to tylko niektóre zalety wędrowania sądeckimi szlakami.



GORCE (2w1)
WIT do mapy Gorców podszedł nieco inaczej i by zachować przyjemną skale 1:35000 podzielił pasmo na dwie oddzielne mapy – wschodnią i zachodnią. Akurat te mapy są papierowe, ale producent dorzuca foliowe etui, które ma zapewnić dodatkową ochronię w plecaku. Obie części zawierają informator turystyczny, panoramy oraz plany okolicznych miast. Mapy bogate w szlaki zarówno piesze, konne, rowerowe, jak i przyrodnicze, których na tych terenach nie brakuje. Dopełnieniem całości oczywiście jest 27 panoram widokowych w poręcznej książeczce.



BIESZCZADY (WYSOKIE i 2w1)
Jadąc w Bieszczady mamy do wyboru dwie pozycje – foliowaną mapę Bieszczadów Wysokich oraz papierową mapę 2w1 całości pasma. Obie pozycje są w skali 1:50000, są czytelne i zawierają sporo informacji, które pozwolą dokładnie zaplanować wędrówkę. My chociażby dzięki szczegółowym opisom trafiliśmy na Torfowiska do Tarnawy czy do Bieszczadzkiego Worka, a tereny te piękne, oj piękne 😊 Mapy możemy uzupełnić o panoramki, a w ofercie znajduje się także foliowana mapa Jeziora Solińskiego oraz niezbędnik turystyczny 3w1.



TATRY (2w1 i 3w1)
Na koniec zostawiłam wisienkę na torcie, czyli całą serię tatrzańską. Tutaj wydawnictwo WIT zaszalało z bogatą ofertą na każdej płaszczyźnie. W kwestii wyboru mapy mamy dwie możliwości ogólne, jak i kilka szczegółowych dotyczących konkretnych regionów:
- Foliowane mapy 2w1 w skali 1:25000 obejmujące Polskę i Słowację z podziałem na Tatry Wysokie oraz Tatry Zachodnie
- Papierowe mapy 3w1 w skali 1:20000 obejmujące stronę polską z podziałem na rejony: Tatr Wysokich, Czerwonych Wierchów oraz Dolin Kościeliskiej i Chochołowskiej
- Foliowana mapa Tatry Polskie Orla Perć w skali 1:5000
- Papierowa mapa Morskie Oko i okolice

Posiadam wszystkie pozycje z wyjątkiem Orlej Perci, ale najchętniej korzystam z map foliowanych 2w1, przede wszystkim ze względu na ich wytrzymałość oraz zakres mapy. Kolejną ciekawą opcją jest zakupienie „Schematów szlaków w Tatrach”, które zawarte są w mapach przestrzennych. Po co komu taka mapa? A no po to, żeby zobaczyć gdzie nas czeka podejście większe, gdzie wędrówka lasem, a gdzie po skalistym terenie. Oczywiście wszystkie te informacje znajdziemy również na mapie tradycyjnej, jednak dla początkującego górołaza forma przestrzenna jest łatwiej przyswajalna. Dopełnieniem całości są oczywiście panoramy widokowe podzielone na Tatry Polskie oraz Tatry Słowackie Wysokie. Trochę żal, że brakuje Słowackich Zachodnich, ale może kiedyś i one zagoszczą w ofercie. Tak się składa, że to mapy tatrzańskie najbardziej przypadły mi do gustu, właśnie poprzez oznaczenie trudności szlaku, dzięki czemu jako młoda, górska owieczka mogłam stopniowo zagłębiać się w trekkingowe czeluści. Bo ja z tych co powoli do góry… 😉


Oczywiście mogę zachwalać wszystkie mapy WIT, ale wiadomo każdy musi sprawdzić na własnej skórze, czy produkt mu podchodzi, czy też nie. Dlatego kupcie jedną mapkę, a potem podejrzewam, że już poleci 😉 Ja natomiast niezmiernie cieszę się z podjęcia współpracy z wydawnictwem, którego od dawna jestem fanką i że to właśnie WIT może gościć na łamach My Way To Heaven.
To kto rusza na szczyt na mapą WIT? 😉




A.N.